Google+ Followers

czwartek, 28 stycznia 2016


Lunch box idealny ..


Kilka propozycji na swój idealny lunch box 


i dlaczego zawsze warto mieć go pod ręką ? 


Dzień jak co dzień .. wstajesz, myjesz się, ubierasz, a na śniadanie nie masz już zwykle czasu, idziesz do pracy i codziennie dziwisz się , że nagle! ale to tak nagle! stajesz się głodny!? Trudno było to przewidzieć .... A obok Ciebie nie ma nic do jedzenia, ewentualnie bar, sklep za rogiem lub ... zakupy. które trzeba dopiero zrobić.
Nie daj się zaskoczyć! Nie pozwól, aby Twój organizm był głodny, ponieważ to spowalnia metabolizm, zmniejsza efektywność pracy a także powoduje, że wieczorem posiłek będzie o wiele większy niż tego potrzebujesz! Planuj posiłki tak jak planujesz spotkania służbowe ,które zawsze są zapięte na ostatni guzik czy też  wyjście do restauracji ze znajomymi lub kino z dziećmi. 

Przedstawiam kilka propozycji na szybkie , a zarazem proste rozwiązania na lunch :


Smoothie 
czyli super zdrowy koktajl 


  • Awokado z ogórkiem i szpinakiem 

1.Ogórka obrać, awokado obrać, usunąć pestkę. Szpinak opłukać i oderwać twarde łodyżki. Wycisnąć sok z mandarynek, np. w ręcznej wyciskarce do cytrusów.

2.Ogórka, awokado, szpinak i sok z mandarynek umieścić w kielichu blendera. Dodać sok jabłkowy i zmiksować (przez około minutę na wysokich obrotach) do uzyskania gładkiej konsystencji.

  • Burak z marchewką 
1.Marchewki i buraka umyj i obierz. Jeśli posiadasz blender o słabszej mocy, warto przez zmiksowaniem warzyw ugotować je najpierw na parze. Następnie pokrój na mniejsze kawałki. Wrzuć do pojemnika blendera.
2.Jabłko obierz, pokrój na mniejsze kawałki i usuń gniazda nasienne. Dodaj do pozostałych składników.
3.Dodaj sok z pomarańczy i zmiksuj do uzyskania gładkiej, jednolitej konsystencji.
Jeżeli koktajl jest zbyt gęsty dolewaj wody, aż do uzyskania pożądanej konsystencji. Zmiksuj jeszcze raz.


  • Mango z pomarańczą 
1.Mango umyć, obrać, obkroić miąższ od pestki, zmiksować w blenderze razem z sokiem pomarańczowym i mlekiem kokosowym. 



żródło : stylnazdrowie.pl



Tortilla z łososiem i warzywami

1. Tortillę dokładnie posmaruj kremowym serkiem . Nie zostawiaj pustych przestrzeni na brzegach , by po zwinięciu roladki bez problemu się skleiły . Na połowę tortilli wyłóż plastry łososia i liście sałaty . Na środku ułóż wzdłuż gałązki świeżego koperku ( posiekanego ) . Tortillę ciasno zroluj zaczynając zwijanie od części z rybą . Uzyskany rulon pokrój w paski .



żródło : wkrainiesmaku.pl



Sałatka z kurczakiem i mango

1.Filet z kurczaka opłucz, osusz papierowym ręcznikiem. Mięso pokrój w paseczki, przypraw curry, przyprawą gyros, solą, pieprzem. Usmaż na złoty kolor na rozgrzanym oleju. Nadmiar tłuszczu z mięsa usuń papierowym ręcznikiem.
2.Cytrynę sparz, osusz, zetrzyj skórkę. Z miąższu wyciśnij sok. Jogurt wymieszaj z miodem (lub syropem klonowym). Dodaj wyciśnięty wcześniej sok oraz skórkę startą z cytryny. Sos można przypraw do smaku solą i  pieprzem.
3.Mango przekrój wzdłuż, usuń pestkę. Miąższ obierz, pokrój w paseczki. Liście sałaty lodowej porwij na mniejsze kawałki. Pestki słonecznika podpraż na patelni. Wszystkie składniki ułóż na dużym półmisku,  posyp słonecznikiem, polej przygotowanym sosem jogurtowym.



żródło : fantazjesmaku.weebly.com




Dlaczego warto mieć swój lunch box?



1. Ponieważ na początku łatwo złamać swoje postanowienia.
Zwłaszcza w pierwszych tygodniach, tuż po zmianie stylu żywienia, warto ZAWSZE mieć przy sobie coś zdrowego. Nieważne czy kupionego, czy przyrządzonego własnoręcznie. Może to być pełnowartościowy obiad, może być tylko przekąska (orzechy, daktyle, szuszone owoce, banan, jabłko). Trzeba być przygotowanym, że dopadnie nas głód i być może będziemy skłonni zrezygnować ze swoich postanowień, byle tylko zaspokoić podstawową potrzebę. Później ten dylemat już się nie pojawia.

2. Ponieważ dzięki temu wiemy, co jemy i jemy to co lubimy.
Największym plusem takiego własnego lunch boxu jest świadomość tego, co jemy. Sami go przygotowujemy. Wiemy czego chcemy, więc zawsze mamy pod ręką to, co nam odpowiada. W każdej firmie warunki są trochę inne – w jednej lepsze, w innej gorsze . Dziewięćdziesiąt procent dań, które możemy w nich dostać, nie ma nic wspólnego z wegańskim jedzeniem. Trzeba kombinować, szukać, dopytywać. A nawet jeśli znajdziemy coś dla siebie, to najczęściej będzie to jedno czy dwa dania. Powtarzalne, za które codziennie zapłacimy 10 – 15 złotych. Na dłuższą metę – nie ma sensu.

3. Ponieważ firmy coraz częściej wychodzą nam naprzeciw.
Wiele korporacji – stwarza bardzo dobre warunki do tego, by zjeść w pracy coś więcej niż kanapki. Zwłaszcza w dużych miastach to już dzisiaj standard. Są przestronne kuchnie, dobrze wyposażone i przygotowane, by podgrzać coś przyniesionego z domu. Stoły, przy których można zjeść w spokoju. I przerwa obiadowa, dzięki której nie trzeba się z tym spieszyć.
Można wyjść do baru czy stołówki. Stać w kolejce, zjeść na miejscu w tłoku, który w porze obiadowej w takich miejscach jest nieunikniony. Albo wziąć na wynos i wszamać na szybko w miejscu pracy. Tylko że na koniec i tak nie będziemy wiedzieć, co zostało nam podane i w jakich warunkach to powstało.


4.Ponieważ potrzeba jedzenia pojawia się regularnie .
Pamiętamy te wcale nieodległe czasy, kiedy nieraz po zjedzeniu obfitej kolacji budziliśmy się najedzeni. Śniadanie mogło więc poczekać, a dalej jeśli wpadło się w wir pracy, tak nawet pół dnia mijało bez posiłku. Planowanie tego, co zjemy staje się czymś naturalnym i koniecznym. Zwykle po dwóch, trzech godzinach głód znowu się pojawia. Układ pokarmowy pracuje dużo szybciej i lepiej radzi sobie z tym, co łatwostrawne. 


wtorek, 1 grudnia 2015

BEZ TEGO ANI .... KĘS ?!



Każdy z nas wie, co to znaczy życie w biegu, praca od wczesnego ranka do późnego wieczora.
Czy w takim trybie życia jest możliwe podjęcie zdrowej diety ?! 
Tak, to możliwe!!! Wystarczy, że się do tego odpowiednio przygotujesz. Spokojnie, bez paniki i pytań : "ale jak? ale kiedy?". mLunch przygotował dla Was kilka rozwiązań i propozycji nie do odrzucenia.
 Przede wszystkim proponujemy wprowadzenie w swoje życie regularności spożywania małych 4-5 posiłków dziennie, mniej więcej co 3-4 godziny. Taki system pozwoli Wam na pewno uniknąć napadów głodu ( szczególnie tych wieczornych po powrocie z pracy), podjadania niezdrowych przekąsek i ulegania pokusom.

Wybierajcie częściej produkty surowe (warzywa, nasiona, owoce) , których przygotowanie nie zajmuję Wam dużo czasu. Przygotowujcie posiłki rano lub poprzedniego dnia wieczorem.Niech to będą zazwyczaj sałatki, sałatki i jeszcze raz sałatki. Stawiajcie również na owsianki tarty, zdrowe muffinki.


                                                 źródło :  dlaprzyjemnosci.pl


Zadbajcie o to, żeby Wasze posiłki w pracy nie były tylko zdrowe, ale i stylowe. Niech inni patrzą i zazdroszczą, a co!
Jedzcie posiłki z pojemników - starajcie się, żeby były one ładne. Niech jedzenie nie tylko smakuje, ale też zachęci do jedzenia.
Wybór pojemników jest ogromny!! Można przebierać w kolorach, w wielkościach i ilości przegródek - zaszalejcie!!
Zwracajcie uwagę na materiał z jakiego wykonany jest pojemnik. Najlepiej jeśli nosilibyście wszystko w szklanych pojemnikach (najmniej szkodliwe), ale to dodatkowe kilogramy.
Zdecydujcie się więc na pojemniki plastikowe, które mogą być używane w bardzo wysokich, jak i niskich temperaturach, ale mimo wszystko unikajcie wkładania gorących posiłków do plastiku (wydzielanie szkodliwych substancji).
Na odwrocie pojemnika znajdziecie znaczki, które informują do czego można go używać (zamrażanie, mycie w zmywarce, mikrofalówka).
No i kolejna sprawa na którą zwróćcie uwagę to zamknięcie pojemnika. Ważne jest żeby było szczelne. Płyn z pojemnika nie ma prawa się wydostać!

Kolejne gadżety jakie Wam zaproponujemy to słoiki !  Słoiki są szklane, duże, małe, szczelne, z rączką, bez rączki, z napisami, bez napisów, na sok, na wodę, na jogurt, na owsiankę i tak w nieskończoność. :-) Różnorodność słoików jest ogromna, a ich zastosowanie (nie tylko w kuchni) jeszcze większe.



źródło : wizaż.pl


Pojemniki, słoiczki i sztućce  możecie zabrać ze sobą do biura, jednak kiedy nie jest to możliwe  zakupcie drugą torbę, która posłuży również Wam na zakupach.



                                                         źródło : szafa.pl



Pojemniki, słoiczki i sztućce upycham w torebce, jednak kiedy nie jest to możliwe noszę drugą torbę, która służy również na zakupach ;)


P&D


czwartek, 30 lipca 2015

Z cyklu "Kulinarna mapa Polski od kuchni"

Tym razem zaglądamy do kuchni stolicy małopolski – KrakowaDawna stolica Polski ma niezwykle zawirowaną historię polityczną i administracyjną. Ziemie regionu w czasach jego świetności sięgały aż do Kijowa. W okresie zaborów Małopolska została podzielona: część została w Królestwie Polskim a południe trafiło do zaboru austriackiego i zmieniło nazwę na Galicja. Czasy zaborów miały ogromny wpływ na kształtowanie się kultury małopolski jak również na kuchnie tego regionu. Można doszukać się tutaj wpływów kuchni austriackiej, węgierskiej, czeskiej, żydowskiej czy niemieckiej. 

Bajgle 

Najbardziej charakterystyczne pieczywo rodem z Krakowa. Ich wyrób poświadczono w Krakowie już u progu XVII wieku. Bajgle są smacznym dowodem na wpływy żydowskie w polskiej kuchni.  
Bajgiel został wymyślony w Europie Środkowej, prawdopodobnie w Krakowie jak wskazuje dokument z 1610 roku. Według kronik bajgle dawane były kobietom po urodzeniu dziecka. 
Inne kroniki opisują, że pojawiły się w Polsce najprawdopodobniej jako prezent przywieziony z Wiednia na cześć zwycięstwa króla Jana Sobieskiego nad Turkami. 

Około 1900 roku żydowscy emigranci przenieśli bajgle na Manhattan. Piekarze do 1950 roku wyrabiali je ręcznie, później zaczęto je produkować maszynowo, co spowodowało szybką i opłacalną produkcję żydowskiego pieczywa. Bajgle można kupić w Dunkin'Donuts czy małych piekarniach  w USA. 



Kiełbasa krakowska 



Warto wspomnieć o małopolskich mięsach, ich sława wykroczyła daleko poza granice regionu.
Kiełbasa krakowska wytwarzana była od XIX wieku w galicyjskim Krakowie z wysokiej jakości mięsa wieprzowego, głównie szynki. W Galicji przemysł masarski rozwija się pomyślnie od wieków, gdzie słynna kiełbasa krakowska znana była nawet na Kresach i Litwie. Smak kiełbasy doceniają wytrawni smakosze, podbiła całą Polskę ale jej wyjątkowy smak również dotarł do różnych części Europy i do Stanów Zjednoczonych. 




źródło: http://www.praskagieldaspozywcza.pl/pl-PL/produkty_tradycyjne/product,11.html
 

Oscypek

Małopolska może poszczyć się także unikalnymi serami na skalę światową. To właśnie ten region słynie z oscypka - wędzonego sera wytwarzanego z mleka owczego, charakterystycznego dla polskich gór szczególnie Podhala. Jest to, jak podaje wiele znawców ser pochodzenia polskiego. Oscypek ma kształt stożka z wklęsłymi wzorami na jego powierzchni. Pierwsze wzmianki o produkcji góralskich serów pochodzą z XIV wieku i dotyczą wsi Ochotnica w Gorcach.  
Od 2 lutego 2007 roku góralskie oscypki są produktem regionalnym chronionym przez prawo unijne. Uzyskały status Chronionej Nazwy Pochodzenia (PDO). 



źródło:  http://transling.eu/polnisches-abc-o-wie-oscypek/ 

Będąc w Krakowie grzechem byłoby nie skosztować tych tradycyjnych specjałów unikatowych na skalę światową. 


P&D

wtorek, 7 lipca 2015

Kulinarna mapa Polski od kuchni

Rozpoczynamy nowy cykl wpisów "Kulinarna mapa Polski od kuchni " w których będziemy podróżować po Polsce i poznawać smaki charakterystyczne dla danych regionów. 

Na polskich ulicach spotykamy wiele restauracji, które serwują dania kuchni włoskiej, meksykańskiej, bałkańskiej. Często zapominamy o tym, że kuchnia polska jest niezwykle różnorodna a przede wszystkim bardzo smaczna. Cudze chwalicie swego nie znacie. Wspólnie przekonamy się o tym, że polska kuchnia słynie z niepowtarzalnych i różnorodnych smaków.

 
Serce Dolnego Śląska. Miasto tętniące życiem z niezwykle ciekawą historią i niebywałą architekturą, miasto setek mostów i kładek. Nic dziwnego, że jako jedyne polskie miasto znalazło się w pierwszej dziesiątce prestiżowego rankingu miejsc w Europie wartych odwiedzenia według brytyjskiego dziennika The Guardian - Wrocław, bo to o nim mowa. 
Dolny Śląsk nazywany jest kociołkiem kulinarnym. Kuchnia ta cechuje się bogactwem potraw z produktów regionalnych a także mocnym przywiązaniem do tradycji i obyczajów. 


Przedstawiam Wrocław od kuchni. 


Twaróg sudecki

Jego historia sięga lat 40 XX wieku. Ten dolnośląski specjał wytwarzany jest w Kamiennej Górze według tradycyjnej receptury z 1945 roku. Mleko, z którego powstaje tradycyjny twaróg pochodzi od krów wypasanych na terenie Sudetów Wałbrzysko-Kamiennogórskich. Co najważniejsze, twaróg sudecki produkowany jest bez dodatku konserwantów. Tradycyjny twaróg ma kształt kostki, kwaśny smak i lekko kremowy kolor. Może być składnikiem wielu prostych, pożywnych potraw, jak np. ziemniaki z twarogiem i olejem lnianym, które dawniej były przysmakiem tkaczy lnu zamieszkujących kamiennogórską ziemię. 
Twaróg sudecki został wpisany na listę produktów tradycyjnych 24 kwietnia 2013 roku. 




Chleb gogołowicki 

Chleb gogołowicki wypiekany jest od trzech pokoleń. Tradycja wypiekania chleba swoje początki ma na dawnych Kresach Wschodnich. Rodzina, która zapoczątkowała wypiekanie chleba mieszkała we wsi Huciko, która obecnie znajduje się na terernie Ukrainy w województwie lwowskim. W 1945 roku opuścili oni swoje rodzinne strony i przenieśli się do wsi Gogołowice. 
Chleb wyrabiany jest na zakwasie i pieczony na liściach chrzanu lub kapusty w piecu szamotowym opalanym drewnem olchowym lub bukowym. Ziarno zbóż wykorzystywane do wypieku pochodzi z własnych upraw, a woda ze studni głębinowej. Ma on grubą, chrupiącą skórkę i bardzo długo zachowuje świeżość. 
W roku 2008 został uznany za produkt tradycyjny i wpisany na Listę Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. 



Wino śląskie

Mało kto wie, że Dolny Śląsk słynie również z win. Pierwsze wzmianki o uprawach winorośli pochodzą jeszcze z okresu średniowiecza. W XII wieku w środkowej Europie winne krzewy na cele kultowe uprawiało się od Berlina po Toruń. Na Śląsku wino mszalne produkowały klasztory w Trzebnicy, Jaworze, Lwówku i Wrocławiu. Wiele informacji o winie śląskim i przywilejach winiarskich zachowało się w archiwach Wrocławia. Cennym źródłem potwierdzającym wagę winiarstwa dolnośląskiego są dokumenty średniowieczne opisujące transakcje handlowe jak i darowizny na rzecz kościoła. 
Środa Śląska przez 200 lat była znana jako miasto słynące z wytwarzania wina o czym do dziś przypomina herb miejski. Klęska nieurodzaju i toczące się wojny przyczyniły się do zmniejszenia ilości upraw a w konsekwencji upadek wielu winiarni. Winnica w Miękini przywraca tradycję upraw w tym regionie. Powstają tu takie wina jak np. Chardonnay, Traminer, Sauvignon Blanc oraz Merlot i Zweigelt. 

Żródło: http://www.srodaslaska.pl/www/180720.xml 
Zachęcamy do wizyty w przyjaznym Wrocławiu i skosztowania tych tradycyjnych dolnośląskich specjałów. 

P&D 

środa, 20 maja 2015

Zielone koktajle: Jak stworzyć napój, który doda Ci zdrowia i urody?



W upalne dni lubujemy się w koktajlach, milkszejkach i smoothies
Nic dziwnego – wystarczy do blendera wrzucić ulubione owoce, warzywa, dolać mleko – najlepiej roślinne, wodę albo sok i zmiksować. Składnikiem koktajlu mogą być też zdrowe nasiona (siemię lniane, chia), spirulina, miód, kostki lodu itp. Wszystko zależy od nas. Na szczególną uwagę zasługują zielone warzywa, które odznaczają się wysoką wartością odżywczą i zawierają cenny chlorofil, który dobroczynnie wpływa na zdrowie, chroniąc nas przed wieloma groźnymi chorobami. Zielone warzywa zawierają również kwas foliowy, dlatego zaleca się je przyszłym mamom i kobietom w ciąży. Które dodawać do koktajli? Oto garść podpowiedzi.

Jarmuż

Można go już dostać w wielu dyskontach i supermarketach. Ciekawostką może być fakt, że jarmuż to botaniczna odmiana kapusty warzywnej, jedna z najstarszych odmian tego gatunku. Zawiera duże ilości przeciwutleniaczy, które hamują rozwój wolnych rodników, zabezpieczając nas przed przedwczesnym starzeniem i wieloma chorobami, w tym nowotworami. Zawiera dużą ilość witamin, m.in. C, K, E – ta ostatnia to eliksir młodości i płodności, a także beta-karoten, który nasz organizm przekształca w witaminę A. W jarmużu znajdziemy też sole mineralne – żelazo, magnez, potas, fosfor, wapń. Zawiera przeciwnowotworowy sulforafan. Spożywanie tego warzywa chroni nas przed rakiem i anemią, wzmacnia wzrok, podnosi odporność, usprawnia krążenie krwi i wygładza skórę.

Jarmuż w koktajlu: z jarmużu usuń zgrubiałe części i opłucz listki na sicie, odsącz i wrzuć do kielicha blendera. Dorzuć banana, wlej mleko (najlepiej owsiane, sojowe albo ryżowe), dodaj trochę miodu, zmiksuj.

Roszponka

Odznacza się delikatnym, słodkim smakiem. Pięknie prezentuje się jako dekoracja dań. Sprawdzi się również jako składnik zdrowego koktajlu. Roszponka ma niski indeks kaloryczny i niewiele kalorii. To bardzo wartościowe warzywo. Jest świetnym źródłem potasu i żelaza, dlatego spożywanie roszponki zabezpiecza nas przed niedokrwistością. Zawiera witaminę C, A i z grupy B, olejki eteryczne, wapń, fosfor, magnez, sód, śladowe ilości cynku, miedzi, manganu, selenu. Włączenie jej do diety dobroczynnie wpływa na układ nerwowy, dlatego roszponkę zaleca się osobom rozkojarzonym, rozchwianym emocjonalnie, mającym problemy z pamięcią. Można spotkać się też z nazwami: raszpanka, kozłek sałatka, rapunkuł jarzynny, roszpunka.

Roszponka w koktajlu: opłucz i osusz listki, a następnie zmiksuj je z dowolnymi składnikami. Dobrze łączą się z bananem, gruszką, awokado, kiwi, jabłkiem.

Szpinak

Ten warzywny postrach naszego dzieciństwa jest naprawdę smakowity, pod warunkiem, że umiejętnie się go przygotuje. Szpinak można spożywać na surowo – doskonale sprawdza się jako składnik pożywnego koktajlu. Ceni się go za wysoką zawartość białka, błonnika, karotenoidów (które działają jako przeciwutleniacze). Szpinak zawiera fosfor, wapń, żelazo, witaminę A, C, PP i witaminy z grupy B. Jedzenie tego warzywa chroni nas przed rakiem, przedwczesnym starzeniem i miażdżycą, a przy tym zabezpiecza nas przed niekorzystnym wpływem stresu na organizm. Ze szpinakiem nie należy jednak przesadzać – chodzi o obecne w nim szczawiany, które dostarczane organizmowi w dużych ilościach mogą upośledzić wchłanianie wapnia i żelaza.

Szpinak w koktajlu: listki przygotuj jak roszponkę – opłucz, osusz i połącz z ulubionymi owocami.

Natka pietruszki

Jeśli kojarzy ci się z przyprawianiem zup i drugich dań, czas na zmiany – to świetny składnik pożywnych koktajli. Natka pietruszki to królowa wśród ziół. Zawiera bardzo duże ilości żelaza, dlatego jej spożywanie chroni przed anemią. Cenne w natce są: magnez, potas, wapń, cynk, fosfor, witamina C, A, E. Spożywanie natki pietruszki podnosi odporność, chroniąc nas przed przeziębieniem i grypą, działa moczopędnie, łagodzi objawy zespołu napięcia przedmiesiączkowego, pomaga w przypadku astmy, nadciśnienia, wzdęć, problemów z nerkami i wątrobą. Jedzenie natki jest wskazane w przypadku zatrzymania miesiączki – pomoże ją wyregulować. To nie wszystko: natka pietruszki odświeża oddech.

Natka pietruszki w koktajlu: usuń łodyżki, a listki opłucz i osusz. Zmiksuj z bananem, mango, gruszką, kiwi itp. Smak koktajlu poprawi sok z cytryny.

Inne

Jest jeszcze kilka innych zielonych warzyw, które warto dodawać do koktajli. Ogórek, sałata, seler naciowy, rukola, cykoria – jest w czym wybierać. Zielone jest również awokado, choć ono zalicza się do owoców. Pamiętaj jednak o nim – mimo że jest kaloryczne – bo to skarbnica zdrowia. Jego spożywanie obniża poziom „złego” cholesterolu i trójglicerydów, chroni nas przed rozwojem nowotworów i chorobami serca. W składzie ma cenne tłuszcze, białko, błonnik, witaminy z grupy B oraz witaminę A , C, E, PP, K, a także sporo potasu, wapnia, fosforu.

Zielone warzywa w koktajlu: po prostu je umyj, oczyść, osusz i wrzuć do kielicha blendera. Wystarczy wlać mleko i dodać trochę miodu albo syropu z agawy do smaku; można też wzbogacić koktajl owocami, nasionami itp. Zielone koktajle najlepiej smakują schłodzone – szklankę z napojem umieść na 10-15 minut w lodówce albo dorzuć do koktajlu kostki lodu (możesz je zmiksować z resztą składników).

WAŻNE!!!

Zielone koktajle, choć zdrowe i smaczne, nie mogą być spożywane w nadmiernych ilościach. Chodzi m.in. o obecność wspomnianych szczawianów. – Pijmy je trzy razy w tygodniu, ale niekoniecznie codziennie, ponieważ może być tak, że przedobrzymy, dodamy za dużo owoców kalorycznych, jak winogrona czy banany. Zwiększymy w ten sposób energetyczność, a taki posiłek płynny często nie nasyca ludzi na dłużej niż 1-1,5 godziny. Potem mamy problem z głodem i zwiększamy energetyczność diety, bo jemy kolejny posiłek – mówi dr Monika Dąbrowska-Molenda, dietetyk ze Szpitala Medicover, w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle.

Nadmiar kwasu szczawiowego w organizmie może prowadzić do upośledzenia przyswajania wapnia, żelaza oraz magnezu, a nawet do rozwoju kamicy nerkowej.

– Jeżeli decydujemy się już na zielone koktajle, to ograniczmy wtedy picie kawy i herbaty. Zamieńmy to na wodę, zostawmy sobie zielone koktajle, na pewno będzie to bezpieczniejsze dla zdrowia i nie zwiększymy wtedy ilości kwasu szczawiowego. Mało kto wie, że kawa i herbata są bogate w kwas szczawiowy, a to może przyczyniać się do powstawania złogów w naszym organizmie, czyli kamicy pęcherzyka czy kamicy nerek.

P&D

środa, 6 maja 2015

Wiosenny lunch do biura!

Wiosna to czas, w którym chcemy odzyskać dobrą formę po zimie. Pogoda nam sprzyja ponieważ, dostępne są świeże warzywa oraz owoce, z których możemy komponować pyszne i kolorowe sałatki. Poniżej przedstawiamy kilka sprawdzonych przepisów na zdrowe sałatki, które przygotujesz szybko w domu i które możesz bez problemu zabrać ze sobą do pracy.

Sałatka z wędzonym kurczakiem
do przygotowania tej sałatki potrzebujesz jedynie:
- wędzone udko kurczaka
- 200g czerwonego winogrona
- puszka kukurydzy
- pieprz i sól
- majonez

Kurczaka kroimy w kostkę, winogrona na połówki. Wszystko mieszamy z majonezem, przyprawiamy solą i pieprzem do smaku


Sałatka z ananasem i szynką
- 1 słoik selera konserwowego
- 1 puszka kukurydzy
- 1 puszka ananasów
- 30 dag szynki konserwowej
- 4 jajka ugotowane na twardo
- 20 dag sera żółtego
- majonez

Seler, kukurydzę i ananas odsączamy z zalewy. Seler kroimy na mniejsze kawałki, a szynkę i ananas w kostkę. Jajka obieramy, ścieramy na tarce o grubych oczkach, ser również ścieramy. Wrzucamy wszystko do dużej miski, dodajemy majonez i wszystko dokładnie mieszamy.



Na koniec coś dla wegetarian, bardzo smaczna, kolorowa sałatka
Składniki:
- 2 jajka ugotowane na twardo
- 1 pomidor
- 1 mała czerwona cebula
- mały brokuł
- pieprz i sól
- ulubiony sos sałatkowy (np. jogurtowo-ziołowy)


Brokuł ugotować i podzielić na mniejsze części, jajka pokroić na ćwiartki, pomidora na ósemki, cebulę w pół-krążki. Wszystkie składniki wymieszać, doprawić solą i pieprzem, polać ulubionym sosem.

Tak przygotowaną sałatkę możemy również posypać suszoną żurawiną i pestkami słonecznika do smaku.

wtorek, 31 marca 2015

Z cyklu podróże kulinarne z mLunch...

Odświeżamy nasze szlaki i powracamy do cyklu wpisów Podróże kulinarne z mLunch.
Tym razem udamy się do stolicy w poszukiwaniu perełek na kulinarnej mapie Warszawy a dokładnie na Mokotowie, biznesowym sercu Warszawy. 

Warszawa-miasto z niebywałą historią, odbudowane na nowo po wojnie zachwyca swoim urokiem. Tutaj nowoczesna architektura sąsiaduje z odbudowanymi zabytkami i oryginalnymi pamiątkami różnych epok. Najbardziej ekscytujące jest jednak to, że miasto rozwija się i zmienia w szalonym tempie.  Tętniąca życiem Warszawa to dla wielu symbol innowacyjności i przedsiębiorczości. Dla zgłodniałych sukcesu i nie tylko przedstawiamy miejsca warte odwiedzenia. Zatrzymajmy się na chwilę i skosztujmy smaków Warszawy…

 Restauracja The Harvest 

Restauracja The Harvest mieści się przy ulicy Domaniewskiej - biznesowym centrum Mokotowa w pięknym i eleganckim biurowcu Ambasador Office Building. Wnętrze restauracji jest minimalistyczne co jednocześnie nadaje elegancji temu miejscu. Przestronna sala w wygodnymi fotelami idealnie nadaje się na biznesowe spotkania. Nie tylko wygląd lokalu utrzymuje wysoki poziom - kucharzy oraz obsługę tego miejsca można śmiało ocenić na piątkę z plusem. 
Menu nie jest zbyt obszerne. W karcie znajdziemy 5 pozycji dedykowanym przystawkom oraz 5 dań głównych, ponadto: desery, wina, koktajle, soft drinki. Restauracja serwuje dania bardzo wykwintne inspirowane kuchnią śródziemnomorską. Ogromnym plusem restauracji jest fakt, iż przygotowują dania ze świeżych, sezonowych produktów. Jest to filozofia, którą wyznaje The Harvest. 
Wieczorami rozbrzmiewa tu muzyka na żywo dopasowana do klimatu restauracji. The Harvest jest idealnym miejscem na eventy firmowe ze względu na przestronność wnętrza czy też mniej kameralne spotkania w oddzielonym od strefy publicznej private dining roomie.
Jest to prestiżowe miejsce dla najbardziej wymagających, wszystkich tych, którzy cenią sobie wygodę, komfort, formę oraz sposób w jakim podawane są dania.  


Adres: ul. Domaniewska 34a, Biurowiec Ambasador Office Building (około 200 m od oddziału mBiuro Domaniewska
źróło: http://pl.tripadvisor.com/LocationPhotoDirectLink-g274856-d5011653-i79420214-The_Harvest-Warsaw_Mazovia_Province_Central_Poland.html 

Restauracja Prima Pasta by Robert Sowa

Jak  wskazuje sama nazwa restauracja serwuje głównie dania opierające się na kuchni włoskiej. 
Wystrój jest prosty, z dominującą czerwono białą kratą obecną w wielu elementach dekoracji, a także w logo. 
W Prima Pasta możemy spotkać się z otwartą kuchnią. W oczekiwaniu na zamówienie można przyglądać się zwinnej i nienagannej pracy kucharzy. 
Większość pozycji w menu to makarony, ceny wahają się od 16 do 30 zł. Ponadto duży wybór sałatek, które można skomponować również samemu wedle własnego uznania. 
W ofercie Prima Pasta można znaleźć także szeroki wybór win starannie wyselekcjonowanych przez znakomitego sommeliera. 
Ze względu na swoisty, kameralny klimat Prima Pasta jest idealnym miejscem na luch w gronie przyjaciół. 

Adres: ul. Wołoska 24 (około 400 m. od oddziału mBiuro Domaniewska)

źródło: http://www.sowaiprzyjaciele.pl/event/prima-pasta-by-robert-sowa/  

Restauracja "Jak Pragnę Wina"

Kolejną propozycją na kulinarnej mapie Warszawy jest restauracja "Jak Pragnę Wina". Z racji, iż miejsce charakteryzuje się wykwintnymi winami restauracja nawiązuje do słów króla Edwarda VII "Wino nie tylko się pija. Wino się wącha, obserwuje, podziwia, smakuje, sączy, delektuje i o winie się mówi". Cytat idealnie odzwierciedla charakter i klimat tego miejsca.
Wnętrze restauracji jest bardzo ciepłe i kameralne. Punktem przykuwającym spojrzenia gości jest regał przy ścianie zastawiony butelkami win wszelkiego rodzaju z niemal każdego zakątka świata.  
Restauracja a zarazem winiarnia serwuje dania kuchni międzynarodowej, istnieje możliwość zakupu wina na miejscu, ponieważ znajduje się tu sklep z winami. 

Podawane dania mają podkreślać smak degustowanego wina a wszystko to zasługa Szefa Kuchni i jego nietuzinkowych autorskich potraw.
"Jak Pragnę Wina" jest idealnym miejscem na lunch biznesowy, wieczór ze znajomymi czy też spotkanie przy lampce wina. 
Właściciele restauracji wyznają motto: "Smaczne jedzenie lubi towarzystwo dobrego wina". Zgadzamy się z tym twierdzeniem w stu procentach! :)




Adres: ul. Czerniowiecka 9 lok. 1, wejście od ulicy Bukowińskiej (około 750 m. od oddziału mBiuro Domaniewska)

źródło: http://www.zumi.pl/2137654,Jak_Pragne_Wina._Restauracja__Wine_bar,Warszawa,firma.html#multimediaPage/gallery

P&D